„Układ” Elia Kazan


 „Układ” Elia Kazan

Dorosłość to stabilizacja. Stabilizacja to słowo klucz. Gdy użyjemy właśnie tego wyrażenia do określenia naszej obecnej sytuacji to znaczy, że nasze życie wkroczyło w fazę dojrzałą. Jedną z konsekwencji zaistnienia tego faktu jest ogromny balast zobowiązań i układów. Im dłużej ten stan rzeczy się utrzymuje tym trudniej nabrać do niego dystansu, wyplątać się z zależności. W klasycznej już powieści Kazana „Układ” główny bohater Eddie Anderson podejmuje walkę z tym co określilibyśmy mianem szczęśliwego, bezkonfliktowego życia, ale również z towarzyszącą mu fasadą obłudy i sztafażem uprzejmości.

Eddie Anderson z pozoru ma wszystko. Udane małżeństwo z przepiękną i oddaną Florence, cudowną i inteligentną córkę, ogromny dom na przedmieściach, liczne oszczędności i akcje. Jest szczęśliwym, ambitnym mężczyzną w średnim wieku z niebagatelną i przynoszącą znaczne zyski pracą w agencji reklamowej. I co oczywiste, jako dopełnienie własnego wizerunku i samoakceptacji posiada również liczne kochanki. Lecz ta ostatnia – zmysłowa Gwen jest początkiem zmian, które niczym huragan przetoczą się przez egzystencje bohatera nie zostawiając nic z dotychczasowego ładu i porządku. Zakochany po uszy Eddie nagle postanawia totalnie odmienić własne życie. Dochodzi to wniosku, że świat w którym do tej pory funkcjonował  to świat obłudy i zakłamania. On sam również udawał, godził się na określone układy, aby nie ranić i spełnić oczekiwania innych osób – despotycznego ojca, kochającej matki, potem żony a w końcu… kochanki. Próba wyzwolenia się Eddiego to staczanie się po równi pochyłej. Kolejne nic nieznaczące powroty do sypialni żony, sprowokowany wypadek samochodowy, szaleńcza przejażdżka helikopterem, wyjazd do Nowego Yorku, aby zobaczyć się z umierającym ojcem, ostentacyjne porzucenie pracy, podpalenie rodzinnego domu. A to wszystko by ponownie odkryć i wykreować własne „ja”–  z pozoru pozbawionego zobowiązań, niezależnego, poza orbitą meczących zobowiązań…

Książka Kazana nie jest książką o miłości. To doskonałe studium nieudolnej próby wyrwanie się z wszelkiego rodzaju „układów” – towarzyskich, rodzinnych, społecznych etc.  Przyczynkiem, iskrą zapalającą pożar zmian jest miłość (może trafniej namiętność) do Gwen. Lecz jest tylko początkiem. Bohater bowiem obrócił całe swoje dotychczasowe życie w proch nie po to, aby złączyć się ze swoją kochanką, lecz po to by w egoistyczny sposób ulżyć własnej egzystencji, wyplatać się z zależności. Nie zdając sobie sprawy, że ostateczny ślub z Gwen również jest zależną transakcją. Przymierzem, które choć na mniejszą skalę również  wymaga poświęcenia.

„Układ” to powieść o nieudolnej próbie rewizji własnego życia. O tym, że cokolwiek zrobimy, jakkolwiek będziemy się starać nie jesteśmy w stanie wyzwolić się z zależności. Na tym polega dorosłość – zrozumienie własnych ograniczeń, ale również na ich świadomości.

Książka amerykańskiego autora to już klasyka. Świetnie napisana, trzymająca w napięciu. Bez wątpienia - warta lektury.

PS Na podstawie książki powstał film o wyreżyserowany także przez Kazana, gdzie główne role zagrali Kirk Douglas i Faye Dunaway. Gorąco polecam:



Komentarze

  1. Już od dawna przymierzam się do tej lektury. Uwielbiam lektury, w których autor wyraźnie pokazuje zmiany zachodzące w bohaterach, kiedy skupia się on na psychice swoich postaci i poświęca im dużo czasu.
    Poza tym, cieszę się bardzo, że Autor sam wyreżyserował ten film, Jego kunszt naprawdę
    należy podziwiać!
    Wypowiem się głębiej po skończonej lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisanyinaczej -
    reż tak uważam :) Warto "dodać" :)

    Ala -
    faktycznie przemiana, działania bohatera są bardzo szczegółowo a przy tym świetnie napisane. Polecam także gorąco film. Świetny! Czekam na twoje wrażenia po-lekturowe :) Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Namówiłaś mnie na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam za liczne powtórzenia tego samego komentarza - nie zauważyłam, że ukazują się po zatwierdzeniu:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi interesująco :) Chyba widziałam fragment tego filmu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie znam tylko film i byłam bardzo ciekawa co napiszesz o książce odkąd zobaczyłam, że ją czytasz. Kazan jest mi nieznany, nawet kiedyś opchnęłam jego Amerykę, Amerykę na podaju bez świadomości, że to tak popularny pisarz. I potem jak się bardziej filmem zainteresowałam okazało się jaki on ważny jest dla kultury amerykańskiej zwłaszcza. No nic, na pewno kiedyś sięgnę po jego prozę, tak żeby sprawdzić czy go zaakceptuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na mnie również można liczyć, jeśli chodzi o lekturę tej powieści - to klasyka, a nie mogłam jej dostać w żadnej bibliotece. W końcu udało mi się ją kupić na allegro - przeczytam na pewno, bo krąży po mojej głowie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  8. To jedna z najważniejszych książek mojego dojrzewania. Cieszę się, że o niej napisałaś, bo warto o niej mówić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Book-erka -
    bardzo się cieszę :) Mi również tak się ostatnio zdarzyło u Kornwalii :) Bardzo dużo, tych samych komentarzy jej zostawiłam :)

    Domi -
    ja również widziałam fragmenty filmu, kiedyś bardzo dawno temu tj. w liceum, lecz nie wiedziałam nic o Kazanie jako autorze. A sama książka - gorąco polecam :)

    Kornwalia -
    ja też nic nie słyszałam o autorze. O Kazanie jako reżyserze i owszem. Jednak podczas pewnej szalonej imprez, gdy noc przechodzi już w dzień i rozmawia się o przedziwnych sprawach moja kuzynka zapytała czy znam teksty Kazana bo są świetne. Spróbowałam i nie żałuję :)Znając twoje wyjątkowe szczęście do literackich perełek pewnie niedługo Kazan powróci do ciebie z nawiązką. Trzymam kciuki :)

    Beatrix73 -
    ja również cudem, za drugim podejściem zdobyłam ją na Allegro. Bardzo się cisze, bo myślę, że to naprawdę wartościowy tekst :)

    Dededan - również się cieszę, że miałam szansę ją przeczytać. Ważny i mądry tekst. Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałem, ale z pewnością przeczytam. Lubię książki trudne, a ta z pewnością do łatwych nie należy.

    OdpowiedzUsuń
  11. ..dr Kohoutek -
    faktycznie to ten rodzaj tekstu przy którym trzeba się trochę pomęczyć:) Ale za to jaka gratyfikacja - wysmakowana, czytelnicza uczta. Polecam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powieść czytałam już jakiś czas temu, ale wspominam z sentymentem. Była dla mnie wręcz objawieniem. Mało komu udało się w tak plastyczny sposób odmalować uwikłanie współczesnego człowieka.
    Niestety, filmu nie ogladałam. Przypuszczam, że jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czuję się zachęcona i z przyjemnością sięgnę po tę książkę:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lirael -
    cieszę się, że przeczytałam "Układ" - myślę, że to bardzo ważny tekst. Z drugiej strony zawsze, gdy odkrywam właśnie taka perełkę jestem zasmucona faktem ile czytelniczych skarbów mi ucieka. Ale trudno, nikt nie mówił, że bibliotekarstwo to łatwa rzecz :)
    Film faktycznie rewelacja, warty poszukiwań :)

    Kasandra_85 -
    serdecznie polecam lekturę. Perełka! :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To bardzo dobra ksiazka. Tym lepsza, jesli potrafimy oddzielic Dzielo od osoby jego stworcy.
    Nie zgodze sie jednak z opinia. Nie widze 'inepowodzenia' w fabule. Nawet jesli ostatnie zdania maja wzbudzic w nas watpliwosci, to jednak za malo, by tak ocenic powiesc. Bohater podejmuje ryzyko. Przechodzi liczne proby. I - zdaniem mnie skromnego - wychodzi z nich z tarcza ... Milosc Kobiety. Dziecko. Doslownie i w przenosni - NOWE ZYCIE. Nowy poczatek. Tak, zycie zatoczylo kolo. Ale tego nalezalo sie spodziewac. Tutaj chodzi jednak o jego SMAK i JAKOSC.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o jawne wypowiedzi. Nie publikuję komentarzy anonimowych.