wtorek, 1 października 2013

Paraliteracko i pozaliteracko. Notka numer 1.

Ponieważ chronicznie cierpię na brak czasu i trudno mi wykroić w ciągu dnia kilka wolnych chwil na napisanie recenzji (praca, korekty, praca - a szkoda, bo uwielbiam pisać i sprawia mi tą wielką radość!) postanowiłam, że czasami na blogu będzie się pojawiać niezobowiązująca paraliteracka i pozaliteracka notka.* Oto pierwsza z nich:

1. Dlaczego warto przeczytać "Bezcennego" Zygmunta Miłoszewskiego Są dwa powody:

[źródło]
Pierwszy z nich:

„Po przeczytaniu całego śmiertelnie nudnego wydania „Polityki” i dwustu stron opowiadań Alice Munro Zofia Lorentz żałowała, że postanowiła nadrabiać wykształciuchowe braki, zamiast wziąć Tess Gerritsen i pozwolić, żeby przy medycznym thrillerze podróż za ocean minęła jak trzy przystanki tramwajowe. Munro była może i ładnie napisana, ale wysilona i Lorentz cały czas miała wrażenie, że zamiast bohaterów widzi osobę autorki, która bardzo się stara, żeby napisać naprawdę dobrą, głęboką prozę. Przy Cormacu i Rocie miała tak samo, pretensja, i tyle.” 

Miłoszewski czuje i żyje literaturą. Nawet do powieści sensacyjnej udało mu się przemycić kilka "taaakich" smaczków. 

Drugi powód: 

„W drzwiach łazienki minął się z Tolgforos, która miała na sobie T-shirt z ogromną podobizną Stanisława Lema. (…) – Chcesz mi zrobić wiewiórkę, gadzie? – zapytała beztrosko. Zmarszczył brwi. Słuchaj, Lisa, naprawdę nie rozumiem twojej grypsery – powiedział celując w nią szczoteczką. – Ale jeśli masz na myśli seks, to jestem na tak. Lisa królewskim gestem otworzyła drzwi do głównej sypialni (…). 

"Bezcenny" to kwintesencja humoru i ironii. Książka pełna jest popkulturowych aluzji. Zachwyca na każdym kroku. Świetnie skonstruowana fabuła, zero zgrzytów dialogowych, interesujące tło akcji. Świetna, świetna książka. Dawno nie czytałam tak kosmopolitycznej, polskiej powieści. Bravissimo!

2. Czytam (przedpremierowo) "Eli, Eli" Tochmana i czuję, że to będzie moja książka roku. Zresztą, wybieram się na spotkanie z autorem 10 października.

3. Czytnik e-booków Kindle i The_book - to chyba całkiem nieudany mariaż. Nie mogę się przekonać do tej formy czytania tekstu. Jestem (chyba) stary piernik - wolę papier.

4. "Sztuczne fiołki" zachwycają (jak zawsze zresztą):


i drugie:


i trzecie - mistrzowskie:



5. I jeszcze: jadę do Krakowa na Targi Książki; Syn czyta (no, może na razie ogląda) książki - ku wielkiej radości matki swej; wpisuję właśnie do katalogu bibliotecznego 40 nowych pozycji, które zamówiłam dla mych uczniów i to chyba już wszystko...

*Bo oczywiście, jak zawsze, czytam jak szalona. Bez tego jak bez powietrza.

12 komentarzy:

  1. Bezcenny baaaaardzo mi się podobała, szkoda, że na polkim rynku nie ma więcej takich autorów. Aczkolwiek dużo mało pozytywnych recenzji tej ksiażki też czytałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, rewelacyjny tekst - inteligentny i zabawny, ale przede wszystkim ciekawy - a to naprawdę rzadkość :) Ja raczej spotkałam się z pozytywnym odbiorem "bezcennego". Dla mnie osobiście wymiata :)

      Usuń
  2. Masz już Tochmana? Jeeej,zazdroszczę. Ja teraz czytam "Bukareszt" Rejmer-dużo dobrych książek wyszło w tym roku.
    I nie jesteś stary piernik, ja też jakoś wolę papierowe książki :)
    Pozdrawiam serdecznie i samych dobrych wrażeń życzę na Targach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dostałam książkę Tochmana przedpremierowo to prawie skakałam pod sufit z radości:) Czytam i jestem pod ogromnym wrażeniem tekstu. Jeden z lepszych polskich reportaży ostatnich lat, taki co w wwierca się w duszę.

      Dziękuję, bo czasami czuję się trochę staro ;) Ale nie podoba mi się czytanie czytnikiem. Nie czuję tekstu, nie mogę zaginać rogów i takie tam niedogodności...

      dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  3. To mam nadzieje, że uda Ci się choć na chwilę wpaść na Po-targowe spotkanie blogerów, które organizuję, niebawem więcej info na moim i nie tylko moim, blogu. Niemniej juź dziś zapraszam -sobota targowa, koło 16.30, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie. Mam nadzieję, że się uda :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Ten drugi cytat z Miloszewskiego przekonal mnie:) Ksiazke kupie w ciemno!:) No moze juz nie tak w ciemno, bo po Twoim zachwalaniu:) Tochmana najnowszego reportazu doczekac sie nie moge!
    Kindelka pokochalem od pierwszego dotyku i spojrzenia, aczkolwiek nic nawet ukochany Kindle nie zastapi szelestu i dotyku papieru oraz muskania prawdziwej okladki. Takie pieszczoty tylko z prawdziwa ksiazka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Pietio, ja to jednak chyba jestem stary, sentymentalny piernik :) Ale jeszcze powalczę o Kindla, nie poddam się łatwo :)

      Jestem w połowie "Eli, Eli" i jestem pod ogromnym wrażeniem. To pewnie będzie literackie wydarzenie roku.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Uwielbiam pierniki:) O Kindla walczyć warto choćby i z tego powodu, że np. "Eli, Eli" dziś w Publio tylko za 19.90!!! Dla mnie żyjącego daleko od kraju to niesamowita frajda móc cieszyć się książką- jej elektroniczną wersją- już w chwilę po decyzji o jej zakupie. Tochman zdecydowanie jednym z lepszych polskich reportażystów! Pozdrawiam i zazdroszczę tego spotkania z Autorem za tydzień!

      Usuń
  5. Ale się ostatnio pokrywamy w lekturach -) Właśnie kończę 'Bezcennego'. Fajnie się czyta, Przez chwilę było mi szkoda, że Miłoszewski nie wydał nowej książki o prokuratorze Szackim, ale historia o poszukiwaniu skarbów mnie porwała. No i te smaczki... Megadeth i Mustein pomagający w rozwiązaniu zagadki - piękne. I grypsera szwedzkiej złodziejki. Mistrzostwo. Stwierdzenie, że język polski jest bogaty w wyrafinowane wulgaryzmy dzięki 'trwającym przez stulecia próbom oddania stanu wiecznie wkurwionej słowiańskiej duszy' - poezja :-)
    Ogólnie - udana książka. Choć akurat motyw Bursztynowej Komnaty to chyba trochę za wiele, prawie jak u Dana Browna, czego akurat nie uważam za komplement...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra, zwracam honor, pospieszyłem się z tą Bursztynową Komnatą..
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja na początku byłam strasznie napalona na "Bezcennego", a potem gdzieś przeczytałam bardzo krytyczną recenzję i zapał ostygł, a teraz Ty na nowo rozbudziłaś mi apetyt. I Tochmana też bym chętnie przeczytała, może wybiorę się na to samo spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o jawne wypowiedzi. Nie publikuję komentarzy anonimowych.